|
2007 I II III IV V VI VII VIII IX X XI 2006 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII 2005 IX X XI XII 2004 V VI VII VIII |
...
3-go marca
bo tam pada, tu zresztą też bo tam zimno, tu także bo tam czegoś brak, tu nie ma nic bo tam to nie to co tu... następny poranek... tam nie ma tego co jest tu a tu, a tu jest pustka tam nie ma tego co jest tu a tu jest cisza tam nie ma tego co tu a tu jest ukojenie tam nie ma tego co tu a tu... nie mogę tu być myśli(nie)moich(4) 4-go marca pamiętasz? "Kiedy dziecko było dzieckiem, obudziło się raz w obcym łóżku... a teraz czyni to raz po raz." czy pamiętasz? "Kiedy dziecko było dzieckiem, bawiło się z entuzjazmem... a teraz może się postarać kiedy dotyczy to jego pracy." kiedy dziecko było dzieckiem świat miał kolory, barwy. trawa była zielona, śnieg biały. po niebie biegała masa stworzeń, a w około było wiele zapachów. teraz, gdy dziecko nie jest już dzieckiem, trawa nie jest tak zielona, śnieg jest mokry, a niebo zakrywa się chmurami, które wyglądają dobrze tylko z góry. zapachy drażnią. gdyby tak... nie pamiętasz... myśli(nie)moich(7) 5-go marca wiesz jak pachnie morze nocą? pachnie wolnością wiesz jak biegają lisy nocą? biegają wolne wiesz jak...? też ta wolność... myśli(nie)moich(2) 5-go marca zbiór słów, które tak naprawdę nie powinny się pojawić, tworzy zepsute powietrze. wdychać to? nie. a szczerość cenna jest wtedy gdy się nam opłaca. myśli(nie)moich(6) 6-go marca słońce powoli tonie w morzu delikatnie głaszcząc fale nie walczy, nie krzyczy zwyczajnie, tonie jutro znów wstanie wejdzie ponad i będzie głaskać fale znów tonąc myśli(nie)moich(2) 6-go marca p rawda r wać z amiast e cho p rawda r az a tom s kóra z resztą a tom m usi . myśli(nie)moich(1) 7-go marca i zbyt wiele bo spadła gwiazda słyszysz ten szum? gdyby nie ten mroźny wiatr ależ śnieg? dworzec? pociąg? myśl, myśl milcz creep... myśli(nie)moich(4) 8-go marca szczerym być... myśli(nie)moich(2) 8-go marca ż-ż jak żyletka e-e jak emblemat b-y jak balon y-y jak my t-t jak teraz y-y jak ty l-l jak lekcja k-k jak kamień o-o jak oby nie b-y jak Bóg, mądry i potężny y-y jak jestem ć-ć jak ćma, królowa nocy s-s jak sami, bo sami to tworzymy o-o jak obłuda, która nas otacza b-y jak błogość, gdy byłem tam ą-ą jak tą, ją myśli(nie)moich(2) 8-go marca ![]() ![]() tylko gościem, przechodniem... myśli(nie)moich(6) 10-go marca grywaliśmy kiedyś odpoczywaliśmy kiedyś. myśli(nie)moich(7) 12-go marca skute lodem to tam to i? ![]() myśli(nie)moich(0) 12-go marca kolejny Boży dzień, bądź nie Boży kolejna chwila w tym, tam i tu. zaraz tam wiele nagłych i ostrych myśli siedząc na przeciw monitora o czwartej nad ranem ( i w tym miejscu powinien pojawić się szereg myśli zbudowanych poprzednio, przed pojawieniem się) grać, nie grać. grać, nie grać widzisz, to nie fair, że rozdajesz znaczone karty. chłodu ciąg dalszy i mimo ocieplenia jest chłód. "you need to find a..." dobrze, dobrze. szarpnięcie za ten sznurek spowoduje lawinę (szarpnij, mocniej. zerwałeś sznurek, i co teraz...) kryształowa noc w zamglonych snach. paranoja? oddaj mi to. nie patrząc w, na nawet, delete. już nie ma. szyk słów mówi sam za siebie. i tak nie zrozumiesz. myśli będące tylko produktem tej chorej głowy. gdy się budzisz by obejrzeć telewizje. czy lubisz błękit? zamykasz dłonie. już, tuż. bywa. can i have a... nie ważne. myśli(nie)moich(5) 12-go marca pozostaje to co zdecydowanie wyborem nie jest. tu gdzie nie ma miejsca bądź tam gdzie jest złe miejsce. bywa "jesteś tylko kolejną cegiełką..." i w tym szumie, wręcz huku tam jest cisza, i spokój spienione ściany wyrywają kolejną cząstkę stabilności dając w zamian kamienie, czasem okruchy matowych bursztynów. wiem, zbyt blisko, bliżej i bliżej. źle? no powiedz, czy źle? myśli(nie)moich(4) 17-go marca nie ma mnie mnie nie ma ani tu ani tam nie ma mnie mnie nie ma tu nie ma tam nie ma mnie myśli(nie)moich(8) 20-go marca krew na chodniku dlaczego myśli(nie)moich(5) 21-go marca obok, obok obok. o krok. wielki krok. obok, obok obok? o cal. nie, o metr. obok, obok obok! o chwilę. tylko chwilę. myśli(nie)moich(6) 24-go marca na zielonej trawie pod błękitnym niebem wśród zapachu kwiatów brzęcznie gra nam świerszcz. myśli(nie)moich(8) 26-go marca otulony w wietrze i w gasnących promieniach. patrząc przez okno widzę dachówki i drzewo, jeszcze bez liści. cegły poniżej. antena. chodź, już czas - mówisz szeptem dokąd? dokąd czas? bo w tym całym zamieszaniu zapomniano o odrobinie zapachu przyjemności. czy karmiłaś kiedyś wiewiórki, które siedzą ci na kolanach? urocze zwierzątka, mają tylko ostre pazury. wiewiórka to rodzaj żeński, pazury, rzecz oczywista. było się domyśleć zawczasu. obudź się, to tylko zły sen - ze łzami? no popatrz, czasem ten deszcz potrafi zmyć tyle brudu, a czasem nanosi tyle błota, że nie sposób tego ominąć. "bywa" by się rzekło. cudne to słowo. cudne. myśli(nie)moich(3) 29-go marca trafiono. trafiono prosto. prosto w (...) trafiono. gdyby tak... nie, nierealne. myśli(nie)moich(3) 31-go marca bo czas się skończył. zamykają. myśli(nie)moich(3) |
fotoblog.pl ownlog.com kontakt ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ |
|
sprzęt: puszka N., dwa szkła plus filtry i sabinka numer 8 z dwoma zerami.
teksty oraz zdjęcia zamieszczone na źdźble są moją własnością. kopiowanie bądź powielanie bez mojej pisemnej zgody jest złamaniem prawa autorskiego. |
||