|
2007 I II III IV V VI VII VIII IX X XI 2006 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII 2005 IX X XI XII 2004 V VI VII VIII |
...
1-go kwietnia
no dobrze jest prima aprilis... myśli(nie)moich(5) 2-go kwietnia nie prawdą jest, że w życiu są piękne chwile. prawdą jest, że to czego człowiek dotknąć może, pięknym już nie jest. w gwieździstą noc, tuż obok. rozdzieleni przez wiatr? możliwe. dwie ulice dalej jest piekarnia w której nie sprzedają dobrego chleba. w deszczu brnę, na przekór w burzy brnę, na przekór na przekór. fascynuje mnie zachowanie małych dzieci gdy widzą coś czego wcześniej jeszcze nigdy nie widziały. czasem, gdy słońce czasem, gdy księżyc czasem, gdy śnieg czasem, gdy piasek czasem, gdy ... zawsze. oni zawsze byli tylko zwyczajni. i nigdy żaden z nich niezwyczajnym ... myśli(nie)moich(9) 8-go kwietnia urok, czar drogą, dróżką w bok nie po drodze. grymas na ścianie grymas obrzydzenia. razem, że niby. raźniej, że razem. niby raźniej razem. -czasem mróżysz oczy, jakby cię tu nie było -jestem -ale mróżysz -mróżę gra, mała, wielka gra. gra. zwyczajna gra. jednak gra. prawie rola. lekko mroczna. trochę słodka. ciągle jednak gra. jak wiele czasu... czasu? a czymże jest czas... zwykle zwyczajność nudzi. tu uspokaja. myśli(nie)moich(6) 12-go kwietnia W tym kraju jak zaczyna padać rano tak pada potem przez tydzień. Bez przerwy. Nie znoszę tego. Pada, pada, pada i pada. Wstajesz, pada. Wychodzisz do pracy, pada. Jesz lunch, pada. Pijesz kawę, pada. Wychodzisz z pracy, pada. Idziesz po zakupy, pada. Do biblioteki, pada. Do domu, pada. I ciągle pada. Zmoknąć można od tego pada. Naprawdę. myśli(nie)moich(6) 13-go kwietnia "(...) O brother, my cup is empty And I haven't got a penny For to buy no more whiskey I have to go home I counted up my blessings And counted only one One tiny little blessing And now that blessings gone So buy me one more drink, my brother Then I'm taking to the road Yes, I'm taking to the rain I'm taking to the snow O my friend, my only brother Do not let the party grieve So throw a dollar onto the bar Now kiss my ass and leave (...)" Nick Cave "Brother, My Cup Is Empty". myśli(nie)moich(3) 19-go kwietnia między ścianami, różnokolorowymi. z żarówką i dźwiękiem. w zawirowaniu i ładzie. -jak lodówka? -chodzi -to nie dobrze -co? -powinna chłodzić wiesz, raz byłem na grani, w trakcie burzy. wiało. było doskonale. i lubię te spotkania z komputerem w tej bibliotece. naprawdę lubię. alkohol jest lekarstwem zabierającym świadomość uczciwym i trucizną odbierającą resztki skrupułów bestiom. chodź. myśli(nie)moich(4) 22-go kwietnia w czasie. jakimś, zupełnie nieokreślonym. czy można tak zupełnie... ostatecznie... w czasie, jakimś. nie ważne. raz, pod wierzbą dwa, w chmurach. mi to gra tam postawa liść niedawno, w trakcie rozmowy na temat dość kontrowersyjny, przyjaciel zadał pytanie, "nie sądzisz, że żegnanie się krzyżem stojąc przed Chrystusem było by nietaktem?". i jeszcze tylko wymiana przepisów na dobrą kaczkę. potem już tylko polowanie. oby owocne. nocą ulicami miasta kroczy armia cieni. wstydzą się cienie pokazać twarze za dnia. nie dziwi to wcale. dawniej nad morzem był spokój. teraz, do tego morza... tam chodź. myśli(nie)moich(8) 26-go kwietnia poza chodnikiem, którym idziesz poza huraganem, tym w tobie poza ogrodzeniem, które budujesz poza domem, w którym mieszkasz poza ziemią, twoją ziemią poza obrazem, na którym jesteś poza bałaganem, który czasem robisz poza obłokiem, który właśnie oglądasz poza kołem, które rysujesz m n i e ! dawniej, wchodząc pytało się, czy i ile trzeba donieść. teraz, wchodząc, o nic się już nie pyta. raz, zdarzyło się jej być świadkiem. raz się jej zdarzyło. tylko raz. myśli(nie)moich(4) 28-go kwietnia po tym sztormie cisza. cisza. już spokój n.adzieja nieopodal stawu nieopodal drzewa k.at częściej niż mogło by się wydawać częściej niż sądzisz częściej niż można znieść w ramionach wiatru w krzyku śpij spokojnie śnij. myśli(nie)moich(5) 29-go kwietnia "(...) A little sleep, a little slumber A little folding of the hands to sleep A little love, a little hate, babe A little trickery and deceit (...)"* w pewnym lesie, pod pewnym drzewem leży kamień... te kamienie zawsze leżą w miejscach nieodpowiednich. trochę inaczej, dziś. urlop. tydzień. odpoczynek? na pewno... zebranie myśli sprawia więcej problemu niż wstanie z barłogu nad ranem, gdy oczy nie chcą patrzeć, gdy nos nie chce czuć, ręce podnieść, nogi ruszyć. biel w szarości, może szarość w bieli, a może całkiem inna mieszanka. właściwie, to zupełnie bez znaczenia. pewien poeta, określony w myślach, pisał o fregacie. wspominałem już o tym, wcześniej. "a good son has sad..."* w ramach reparacji żądam zwrotu ducha narodu i nie zgadzam się na wypłacenie odszkodowania w zamian. no i po co tu? czego stara. no i po co tu... i tak nie uleczysz swego umysłu. tam trucizna. samą już trucizną plujesz. trujesz. zatruwasz. ohyda, to najbardziej trafne słowo, którym można cię określić, najbardziej. ohyda. *wykorzystane fragmenty pochodzą z utworów "foi na cruz" oraz "the good son" z albumu "the good son" nagranego przez nick cave and the bad seeds. myśli(nie)moich(2) |
fotoblog.pl ownlog.com kontakt ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ |
|
sprzęt: puszka N., dwa szkła plus filtry i sabinka numer 8 z dwoma zerami.
teksty oraz zdjęcia zamieszczone na źdźble są moją własnością. kopiowanie bądź powielanie bez mojej pisemnej zgody jest złamaniem prawa autorskiego. |
||