|
2007 I II III IV V VI VII VIII IX X XI 2006 I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII 2005 IX X XI XII 2004 V VI VII VIII |
...
3-go maja
jestem tylko pijakiem i nie wymagaj bym nim nie był nie karz mi myśleć nie krzycz bym był pijakiem tylko jestem. zwyczajnie niepowtarzalnym pijakiem. -bywało lepiej, prawda? -prawda. -a teraz? -co teraz? -bywa? -zawsze bywa. pośród liści, których wiatr nie zdążył schować pod krzew róży. w morze iść, iść w burzę iść, iść zadziwiające niczym pies zakopujący kość, niczym bydlę. jak pijawka, jak komar byle wyssać co można byle wyssać. tyle ile można, nie za wiele o nie, nie można za wiele trzeba utrzymać, trzeba by żył. oj trzeba, trzeba. i nie podchodź, nie dotykaj. zamknij się. zabieraj te wspomnienia, zabieraj obrazy. odejdź. i nigdy nie próbuj. nigdy. spierdalaj. kiedyś, na święta, kiedyś. kiedyś nawet były święta. różne święta. kolorowe, wesołe, czasem szalone. bardzo różne święta. więc, kiedyś. kiedyś na święta. dryfując, ocean. o tak, dryfując. nigdy nie za wiele dryfowania, o nie, nigdy nie za wiele. po ortodromie mówisz. ale dokąd? dokąd pytam się. ja, ja się pytam. kolejne słowo? kolejne rzucone przez ramię? o, tak by było. tak by się pojawiło. by słowo było. za cicho. za cicho. za późno. za daleko. bez wiary. i dobrze. bywa. prowadzą. dobrze prowadzą. tam trzeba. tak trzeba. niech prowadzą. niech nie wahają się. niech nawet przez chwilę się nie wahają. nawet przez chwilę. nawet chwilę. chwilę... niech czynią, niech robią. niech wykonują. czynią, robią, wykonują. wykonują... bez wahania. i bijesz się z tym, z tamtą. i bijesz się z tymi i tamtymi. i bijesz się. kolejne myśli. bijesz się i będziesz się bić ciągle. wybierasz. ty wybierasz. twoja droga. ty. zerwij proszę dla mnie to jabłko, to zielone. myśli(nie)moich(5) 8-go maja pewnego dobrego życia, wczesnym południem, było zaćmienie słońca. zgubił się wtedy, gdzieś pomiędzy tym wszystkim. gdzieś, skąd nie było jak iść dalej. rozłożył ręce i czekał na deszcz. nie było deszczu. ani wiatru. ani słońca. zamknął oczy i gdy je znów otworzył nie było już niczego. nie było ścian, drzew. był sam, w bladym powietrzu. stał tam z szeroko otwartymi oczyma i z nieukrywanym zdziwieniem. przerażenie zaczęło zmieniać się w podniecenie. czuł wolność. czuł spokój. czuł. teraz już wiedział, że przyszedł czas odpoczynku. -skąd ta szarość? -dlaczego pytasz? -bo ta szarość nie pasuje. -cóż więc pasuje? -nie wiem. -to skąd wiesz, że nie pasuje? rankiem była nad jeziorem. sama. rosa tak delikatnie obmywała jej stopy, tak przyjemnie. słońce otulało jej ciało, a wiatr głaskał głowę. "dziękuję" powiedziała. dziękuję. czasem wybór potrafi być łatwiejszy niż mogło by się wydawać. czasem wybór jest konieczny i nie można udawać, że go nie ma. gdy już wyboru się dokonuje to nie wolno zmieniać decyzji. nie wolno. zmiana doprowadza do jeszcze gorszych sytuacji w których trzeba dokonać jeszcze trudniejszego wyboru. pamiętaj więc, nie wolno zmieniać. koniec zmian decyzji. koniec. myśli(nie)moich(5) 11-go maja to ja kapitanem na tym okręcie jestem. to ja wybieram załogę. to ja wyznaczam kurs. to ja mówię kto i gdzie. to ja kapitanem na tym okręcie jestem. tylko wydaje mi się, że zapomniałem kim jest ja... -no i przed czym uciekasz? -przed pustką moja droga, przed pustką... grywałem kiedyś w szachy z mistrzem, tuż pod obłokami. rozmowy toczyliśmy do świtu, ciągle pod tymi obłokami. na straży czerwonego kościoła na wieży upadłej wypłowiał idźmy więc, idźmy razem w noc ciemną, sztormową idźmy więc, idźmy razem w dzień ciemny, burzowy idźmy więc, idźmy razem... tylko dokąd... krzycząc, wyrażała swe niezadowolenie z obrotu sytuacji. myśli(nie)moich(4) 13-go maja różnie obok, koło, w, nad obok różnie czasem tylko tak bez bywa czasem bywa raz przodem raz tyłem a tak a nie grymasi, trochę kruszy też i patrzy tak patrzy z gracją w uśmiechu nad, obok, pod, w, z, gdy z gracją nad ranem wieczorem południem północą różnie naprawdę różnie dym i mgła, tyle wspólnego a tak różne. tak łatwo pomylić, tak łatwo... czasem brak uwagi, czasem brak chęci, czasem brak większości, czasem brak siebie. czasem, czasem... myśli(nie)moich(9) 17-go maja zmęczenie miejscem zmęczenie czasem miejscem w którym emocje czasem w którym zamęt zmęczenie tym zmęczenie także tamtym i tą i tamtą i też tym co niewidoczne tym co schowane brudem i porządkiem mówieniem ciszą i gdybyś przez chwilę przez jedną, krótką, chwilę gdybyś przez tą chwilę właśnie tą gdybyś tak mogła przeczytać to co schowane na dnie przez tą jedną, jedyną chwilę. "there's a silence surrounding me i can't seem to think straight i'll sit in the corner no one will bother me i think i should speak now i can't seem to speak now my words won't come out right i feel like i'm drowning i'm feeling weak now but i can't show my weakness(...)" Pink Floyd "Keep Talking". myśli(nie)moich(6) 18-go maja jakiś taki dziki ja, czas, byt otoczenie kraj myśli(nie)moich(9) 20-go maja z dali, głosem siłą zostaw, zostaw dalej idź idąc brzegiem kałuży idąc deszczem na krzywych dachach te kolorowe okna błyski anormalność powszechna dźwięki ciszy w chaosie TE dźwięki brnąć, czasem o krok, o jeden za daleko czasem za blisko nigdy nie tam gryź teraz. przecież tyle szczęścia ci to daje. ze spokojem, nie spiesz się. nie trzeba. ofiara dobrze jest związana. nie wyrwie się. i tak na to nie pozwolisz. będziesz dowartościowywać się, będziesz gryźć, będzie tyle radości. tego przecież potrzebujesz. tego ci trzeba. gryź teraz. nie obawiaj się. ofiara jest znieczulona. znieczulona słowami i gestami. znieczulona kłamstwem i brakiem zaufania. ofiara jest zmęczona. bardzo zmęczona. zmęczona emocjami i rutyną. gryź więc, gryź teraz. wyrwij co chcesz, zabierz trofeum. zabierz pamiątkę. to co chcesz pamiętać. ofierze nie jest to potrzebne, bo cóż mogłoby być potrzebne ofierze. cóż mogłoby być... i kiedyś będziesz z błyskiem w oku odkurzać tą półkę z pamiątko-trofeami. myśli(nie)moich(12) 23-go maja nie mam mieć nie dane by dać, mieć by mieć, dać chęci w urlop już powoli w urlop idę, lecę, płynę i topię się w czasie w dniach, godzinach sekundach powoli, już zaraz spokojnie nie dążę tam dokąd sądzisz nie mówię tego co chcesz nie widzę co pokazujesz nie myślę tak jak mówisz słuszne jest to co daje spokój. podaruj mi burzę, jak będę... myśli(nie)moich(7) 25-go maja pojedyncze wolne delikatne w godzinach liczony jest oddech w dniach, spokój w tygodniach, cel jestem, ale tak, jakby mnie nie było będę, ale tak, jakbym nie był byłem, ale tak, jak być nie miałem nie napiszę, że słońce zaświeci nie powiem, że w duszy spokój w potwornej ciemności szukam ukojenia. grzmisz, głośniej myśli(nie)moich(12) 28-go maja dobrze, baw graj bądź . śnieg to tylko iluzja w poniedziałek, nie należy być piajnym. nie należy. myśli(nie)moich(8) 30-go maja nie powinno, ale można. myśli(nie)moich(4) 30-go maja ![]() kołysząc się, tylko gdzie... gdy wypada, można. gdy nie wypada, nie można. gdy należy, można. gdy nie należy, nie można. bynajmniej, nie powinno się gdy nie można. nie dotyczy. myśli(nie)moich(6) 31-go maja mam bilet wprost do morza do miejsca gdzie słońce wschodzi i zabiorę cię tam ze sobą do miejsca gdzie słońce myśli(nie)moich(4) |
fotoblog.pl ownlog.com kontakt ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ |
|
sprzęt: puszka N., dwa szkła plus filtry i sabinka numer 8 z dwoma zerami.
teksty oraz zdjęcia zamieszczone na źdźble są moją własnością. kopiowanie bądź powielanie bez mojej pisemnej zgody jest złamaniem prawa autorskiego. |
||