2007
I II III IV V VI VII VIII IX X XI
2006
I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2005
IX X XI XII
2004
V VI VII VIII
...
3-go czerwca


kroplami wgryzam się w ciebie całą, gdy świat tonie w suszy.


i znów lecę.

myśli(nie)moich(12)

8-go czerwca


no, dalej...

dalej.

jeszcze dalej.




czas gra dniem. w nocy umiera powoli, bezszelestnie.

myśli(nie)moich(6)

10-go czerwca


bezokolicznik - tak masz właśnie na imię.

myśli(nie)moich(10)

12-go czerwca


w czarno-białym świecie nie ma miejsca na róż, wiec nie chlastaj tymi paznokciami po mojej twarzy.

myśli(nie)moich(5)

13-go czerwca


tam za oknem, mokrą trawą, drepta dreptak.

myśli(nie)moich(4)

14-go czerwca


krwawisz, na zielono. nienaturalnie tak. dlaczego?

myśli(nie)moich(3)

15-go czerwca


wydarty

myśli(nie)moich(10)

18-go czerwca


zapomnieli, nawet w niebie
zapomnieli


wieczorny przykład beznadziejności

-utop się, będzie prościej
-dobrze


w pewnym momencie zapomniałem skąd, dokąd, po co. zapomniałem nawet w którym momencie. wydawałoby się, iż to nie takie proste. mogłoby się wydawać.


słowa bez formy są niczym, a forma bez słów nie istnieje.

piszę słowa, formy szukając.


i coraz bardziej do mojego morza, coraz bardziej do szumu, do gwiazd. coraz bliżej otchłani. zapomnienia.

.

myśli(nie)moich(12)

20-go czerwca


czasem nawet drzewo się pochyli




nocą, gdy gwiazdy spadają. z lekko chłodnym piaskiem pod głową. z szumem, raczej wibrującym delikatnie dźwiękiem fal. w oddali księżyc, lekko po prawej. pod klifem.

pozostają tylko obrazy, te które się chowa bardzo głęboko. te których sie nie oddaje. i nie pokazuje każdemu.

myśli(nie)moich(4)

21-go czerwca


"Nic w świecie nie jest warte, żeby człowiek odwrócił się od tego, co kocha. A jednak ja także się odwracam, sam nie wiedząc, dlaczego."*



widziałem wczoraj, we śnie. widziałem.
smutno bardzo to wyglądało, w wietrze, ze łzami
niby z uśmiechem, niby
chowając oczy, uciekając
nie ukryjesz, nie schowasz
znam, dobrze znam
widziałem.




*Rambert w rozmowie z Rieux.

myśli(nie)moich(5)

22-go czerwca


jestem kapitanem, zwyczajnym kapitanem
kapitanem własnego bólu

obezwładniony
zniewolony
uwięziony

zostawić, odejść

zabrałem ze sobą bagaż
zabrałem go
teraz wyrzucę to, co z nigo zostało
do rzeki


mówiąc, rozumiejąc
nie rozmawiając



widziałem jednorożce pędzące po stepie
słyszałem syreny śpiewające na skale



byłem. kiedyś.
rzeczywiście, byłem.


wraz z chorobą ciała przychodzi zaćmienie umysłu. żeby tak móc to kontrolować, żeby tak móc być ponad. żeby tak. zwyczajnie, żeby tak.



i, wyczaruję ci tęcze, gdy tylko jej zapragniesz.

myśli(nie)moich(4)

25-go czerwca


w poświęceniu umiera się najspokojniej.

myśli(nie)moich(1)

25-go czerwca


zgubiłem wszystkie wyrazy
zgubiłem je
wypadły z dziurawych kieszeni
wszystkie słowa
zdania
zgubiłem

myśli(nie)moich(6)

26-go czerwca


kropla pierwsza
na bezsenność
kropla druga
na dzień - dobry
kropla trzecia
by kałuża była większą
kropla czwarta
spływa czołem w kierunku nosa
kropla piąta
melancholijna
kropla szósta
mówisz tak
kropla siódma
między zegarem, a powrotem
kropla ósma
tuż, za oknem
kropla dziewiąta
utopi resztkę tego dnia
kropla dziesiąta
pozwoli zamknąć powieki
kropla jedenasta
stanie się pierwszą.

myśli(nie)moich(7)

30-go czerwca


-jesteś zerem
-prawda
-przypadkiem
-racja
-i znów to robisz
-wiem
-dlaczego?
-bo wiesz co mówisz



tuż za wieżą, z dzwonami, zawrócił.


na bagnie stoi twierdza
sama, samotna
bez mostów, bez drogi
na bagnie, wśród drzew
stoi twierdza
moja własna twierdza

myśli(nie)moich(10)










fotoblog.pl
ownlog.com


kontakt
~
~
~
~
~
~
~
~
~
~
~
~
~
~
~
~
~
~
~
sprzęt: puszka N., dwa szkła plus filtry i sabinka numer 8 z dwoma zerami. teksty oraz zdjęcia zamieszczone na źdźble są moją własnością. kopiowanie bądź powielanie bez mojej pisemnej zgody jest złamaniem prawa autorskiego.